wtorek, 8 kwietnia 2008

Duch za dwóch

---
Duszek urósł niesłychanie...
To jest teraz spory duch.
Pałaszując swe śniadanie
Je, jak gdyby jadł za dwóch.

Potem idzie do roboty,
Żeby zacząć dzienne znoje.
Ale, kiedy już pracuje,
To za dwóch (ew. też - za dwoje).

Chodzi, biega, taszczy worki
W wirtualu i w RL...
Można rzec więc, (do Mariolki),
Że go dwóch jest... Bierz i dziel!

Syty psot, gdy wreszcie zlegnie
Z drinkiem, już u kresu dnia,
Też na jednym nie przestanie...
Musi wypić ich min. dwa.

W nocy, gdy dwu-nasta bije,
Ciągle ma nadzieję, że nie
Jest podwójne lustrodbicie
Jego jaźni rozdwojeniem...

Potem znowu, gdy już zaśnie,
By się rano wprząc do taczki,
Śni mu się, że z dwójką hurys
Płodzi piękne dwa dwojaczki...

Stary Rynek, cisza nocna...
Nie ma tu żywego ducha...
Lepiej spojedyńczyć do cna,
Czy spodwójnieć? Nikt nie słucha...

(7.04.2008)

poniedziałek, 31 marca 2008

Wiosna

---
Wiosna I

Oto bunt powstanie ogarnęło park
drobniutkimi ramionami liści
odepchnęło tynki murów
zwaliło słupy odrutowane
desant desant - wionęło deszczem
chowajmy się do piwnic do schronów
Zieleń ogarnia obszar bunt powstanie
ogarnęło park

(17.04.1972)


Wiosna II

Szedłem
wśród ściętych głów
Ostatnie dopadały z szelestem
uderzane toporem mrozu
na pniu tynków
Słyszałem dostojne głosy
I ścięta została ostatnia głowa buntu
spokojne głosy
Jestem oportunistą
Wchodzę na zimę
w szeregi tynkowych wrogów
będę czekał
buntu jak
piąta kolumna

(2.10.1972)


Wiosna III

Dziś drzewa wzięły prysznic
Odświeżone i czyste
lekko oddychające
czekały w bezruszeniu
napawając się skapującymi
kroplami
aż nie wytarte
zadrżały z zimna
gdy przywiał je osuszyć
gwałtowny ostry ręcznik
Taka była dzisiejsza kąpiel drzew

(8.05.1973)


Wiosna IV

Wreszcie zieloność zamknęła nad chodnikami
przerażająco białe warstwy nieba
Zaraz zrobiło się przytulnie i ciepło
I zakochanych więcej
Jak to na wiosnę

(19.04.1974)


Wiosna V

Wiatr odwiał trochę
zakurzoną starą trawę
Zeschłe liście na drzewach zazieleniły się
nową zgnilizną
Zrobiło się cieplej i błękitniej
od spalin

I jest wiosna

(9.04.1975)

wtorek, 25 marca 2008

Żyję już dość długo...

---
Żyję już dość długo, by dojrzeć krzywiznę Ziemi...
I've lived long enough to notice Earth curvature...

(25/03/2008)

niedziela, 9 marca 2008

Duszek

---
W nocy, gdy dwunasta biła,
Na Starym Rynku ciemność się zrobiła.
A w tej ciemności idzie duszek,
Co ma bardzo duży brzuszek.
Wszedł przez okno do Ratusza
I w Ratuszu się porusza.
"Idę dalej na dzwonnicę!
Tam się sznura dzwonu chwycę
I zadzwonię, mocno, mocno --
Tym rozproszę ciszę nocną.
Potem pójdę na ulicę,
Kota w worek sobie chwycę,
No i worek z owym kotem
Wrzucę komuś w łóżko potem".
Jak sportowiec biega duszek,
Co w ogóle jest maluszek,
Tylko ma ogromny brzuszek.
A gdy dzień nastaje wreszcie
Nie ma duszka już w tym mieście.
Ale dzieci wierzą przecież,
Że ten duszek jest na świecie.

(Środkowy Gomułka)

niedziela, 2 marca 2008

Being one in Second Life

---
It's funny to be one
At fifty-three.
It's funny to again
Start to be.

It's funny, such a place
I cannot die...
It's funny to TP
To hover and to fly.

It's funny to create
My other self.
It's funny when my av
Is wyrm or elf.

It's funny to be making
Many friends.
It's funny to IM.
Well... it depends.

It's funny to visit places
Out of my dreams.
It's funny I can dance.
Or so it seems...

It's funny to be one
In Second Life.
If only RL strife
Could be such fun...

Wlodek Barbosa

(2.03.2008)

piątek, 15 lutego 2008

KKKK - hasło reklamowe: cztery słowa na "K"

---
Każda księgowa i każdy książę
Korzysta z Klubu Krajowych Książek.

Kaktus kole; książkę wolę!

Ksiąg konesera kocha kariera.

Każda książczyna kiej kofeina!

Ksiąg kompletna kontemplacja...
Kolosalna kogitacja.

Książka - kryształ,
Książka - klaret,
Książka - koniak
I Kabaret.

Kocham książki, książki które...
kaprysną kryją kurwaturę.

Karp, kawior, kotlet, kartofla krążek...
Kocham klimaty kucharskich książek!

Curry, kalorie, karbohydraty...
Kocham kucharskich książek klimaty!

Kawa, kapusta, kotlet (pożarski)...
Kocham klimaty książek kucharskich!

Kalafior, kiwi, kawał karczocha...
Klimaty książek kucharskich kocham!

Klub Krajowy:
(1) Kalkulacja,
(2) Kaptywacja,
(3) ... krzepka książkokracja!

(Luty 2004)

piątek, 8 lutego 2008

10 przykazań

---
1.
Absolutna prawda w takiej chodzi szacie:
Ja mam zawsze rację, a wy jej nie macie.

2.
Contessa -- perdolo; zlituj się nade mną...
Łzy z Twej sfer harmonii płyną nadaremno.

3.
Kto wymyślił święta, winien cierpieć srodze.
Święto dla rodziny jest jak dziura w drodze.
(Dziadek Antek)

4.
Pępowiny nie tnij... (Z ojca zdjęta skóra),
Żebyś go nie musiał odcinać od sznura.

5.
Proszę, rozważ ze mną (nie wiem, myśl to czyja) ...
Piąte przykazanie: "Boże - nie zabijaj!".

6.
Zadzierać z Brukselą? Szczerze mówię: "Co ty?!".
Lepiej już się trzymać połowowej kwoty...

7.
Pragniesz się odchudzić? Myślisz: "Pusty stół czy
Siłownia?" Pamiętaj: kradzione nie tuczy.

8.
Nim porzucisz łańcuch kłamstwa, dom niewoli,
Rozważ proszę: prawda boli...

9.
Pod dziewiąte nie podpadam... Z tej przyczyny
Wołam gromko: Pożądajcie mię, dziewczyny!

10.
Bierz z najlepszych! Równaj w górę, oczywista!
Tak ci radzi Wujek Chłodek (moralista).


(8.02.2008)